Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

A imię jej czterdzieści i cztery

rys, z sieci

31.01.2015r

Skończyłam wczoraj 44 lata … Mój stary kumpel z lat szkolnych, na fb napisał mi : „Kiedyś bycie najmłodszą Cię wkurzało :-) a dzisiaj?..... Najlepszego” – wieczny złośliwiec, ale za to też go lubiłam właśnie … Już nie zawsze jestem najmłodsza, nawet częściej niż „nie zawsze” i bardzo mi z tego powodu przykro, ale każdy czas ma swoje wady i zalety. Nigdy nie lubiłam swoich urodzin, zawsze spotykały mnie wtedy przykre rzeczy, o czym już kiedyś pisałam. Teraz już jest lepiej, zdecydowanie lepiej i dlatego też pokusiłam się o taka małą analizę kobiecych „wieków”.

A „wieki” dzielą się tak:
Do dwudziestki to można różnie nazywać, wiek durny i chmurny, radosny, szalony itp. itd. … i tak do 30 lat, kiedy zaczyna się wiek balzakowski … Najpiękniejszy wiek w życiu kobiety. Już nie młódka, a jeszcze nie stateczna staruszka, kwitnie swą kobiecością. Po burzliwym nieraz kształtowanie swej osobowości nastolatki, a jeszcze nie zamartwia się upływem czasu. Dojrzała, pewna siebie i swej wartości, pełna wdzięku i sex-apilu. Przyciąga spojrzenia mężczyzn, podnosi im ciśnienie, zmusza do wciągania brzuszków. Nie jedna kobieta zatrzymałaby się w tej fazie swojego fizycznego i psychicznego rozwoju – ja na pewno. Mówi się też, że to wiek chrystusowy – kończysz 33 lata i dostajesz ponoć drugiego anioła stróża, i w moim przypadku to by się zgadzało, bo poznałam mojego małża właśnie wtedy.
Rycząca czterdziestka też jeszcze nie jest zła, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Można by nawet wydłużyć ten miły wiek balzakowski na czterdziestki jeszcze. Skąd się wzięła taka nazwa dla czterdziestek ? no cóż, nie bardzo to pochlebne dla nas, aczkolwiek bardzo wiele w tym prawdy : „ Strefa ryczących czterdziestek - pas wód oceanicznych biegnący nieprzerwanie wokół południowej półkuli kuli ziemskiej, w przybliżeniu pomiędzy 40° i 50° szerokości geograficznej południowej, wzdłuż którego wieją stałe, silne wiatry zachodnie i panuje praktycznie cały czas sztormowa pogoda z falami dochodzącymi do 15-20 m. Rejon związany z działalnością cyklonów w południowej strefie niskiego ciśnienia. Akwen trudny nawigacyjnie i niebezpieczny dla statków… „

A potem wiek trolejbusowy – przyznam, że ta nazwa już mniej mi się podoba, na szczęście jeszcze troszkę mi do tego wieku brakuje. Podobno  kiedyś w stolycy wszystkie numery trolejbusów zaczynały się od  piątki: 51, 52, 53 ….

 

Właściwie, jak się tak dobrze zastanowić to teraz, ten najlepszy dla kobiet wiek balzakowski trwa  dopóki kobieta tego chce. I może pozostańmy przy tej konkluzji, żebym się już nie pogrążała J

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
  • Baba Czyli Anka (poniedziałek, 02. luty 2015 08:15)

    Aniu, dziękuję !! I niech trwa to dobre ... i trwa ... i trwa ...

  • anna (niedziela, 01. luty 2015 17:13)

    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. I cieszyć się trzeba, toż życie zaczyna się właśnie po czterdziestce i trwa, i trwa :) :)

  • Baba czyli Anka (niedziela, 01. luty 2015 14:26)

    Grażynko, jakiś mądry człowiek powiedział: Idealny wiek kobiety? Właśnie trwa!

  • Grażyna (niedziela, 01. luty 2015 07:09)

    Wiek trolejbusowy też ma swoje plusy, zapewniam.