Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

11.01.2014r

 

Niedługo minie rok od kiedy zaczęłam pisać tego bloga. Pamiętam jak cieszyło mnie pierwsze 100 wejść, a tu już blisko 50 tysięcy ! Może to nie wiele, ale dla mnie to wystarczający powód aby pisać bloga dalej. Zapraszam nowych gości do przejrzenia archiwum, a stałych do odwiedzania mnie nadal.