Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

 

Karczek w marynacie piwno-miodowo-rozmarynowej

Marynata:
szklanka piwa
1/4 szkl oleju
łyżeczka miodu
łyżka musztardy kremskiej
duuuża garść świeżego rozmarynu.

Piwo lekko podgrzać i rozpuścić w nim miód. Dodać do tego resztę składników i dobrze wymieszać i wystudzić.

 Ok. 2 kg karczku.
wegeta, czosnek granulowany lub świeży, świeżo zmielony jałowiec, kolendra i ziele angielskie.
Karczek kroję w plastry 1-1,5 cm, każdy osobno przyprawiam i układam w naczyniu. Następnie zalewam to przygotowaną marynatą. Jeśli jest jej za mało - dolać piwka! Powinno stać w lodówce min. 12 godz.


Karczek piec na mocno rozgrzanym grillu, przewracając kilka razy. Najlepiej smakuje z sałatką z mozzarelką.... np. z sałatką "Anna"

Smacznego :-)

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.