Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Krewetki z grilla

 

 

 Wychodzą 4 szaszłyczki po 5 skrewetek, powiem szczerze, że czuć to malizną...

1 op. krewetek tygrysich ( ok. 20 szt.)

1-2 duże ząbki czosnku

oliwa

sos sojowy

tabasco

patyczki do szaszłyków

 

Krewetki rozmrozić, osuszyć papierowym ręcznikiem. Chyba, że mamy to szczęście mieszkać w jakimś bardziej cywilizowanym miejscu i mamy dostęp do świeżych krewetek. Wtedy trzeba je oczyścić z tej czarnej żyłki. Przygotować marynatę: 5-6 łyżek oliwy, 4 łyzki sosu sojowego, rozgnieciony czosnek, tabasco - to wszystko wymieszać i zalać marynatą krewetki. Powinny stać w tej marynacie minimum godzine, ale im dłużej tym są lepsze. Jeśli możemy je przygotować kilka godzin wcześniej, to należy zmniejszyć ilość sosu sojowego, żeby nie były zbyt słone.

Następnie nabić je na posmarowane olejem  patyczki do szaszłyków i piec na grillu po 4-5 minut z każdej strony. GOTOWE!! Fantastyczne bez żadnych dipów, chociaż można wykorzystać jakis klasyczny BBQ czy jakiś czosnkowy.

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.