Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

 

Miodowy karczek z grilla

 

1 kg karkówki bez kości
1 słoiczek musztardy delikatesowej lub podobnej
8-10 łyżek oleju
2-3 łyżeczki miodu
1/2 łyżeczki pasty paprykowej lub kilka kropel tabasco
3-4 ząbki czosnku
12 zieren jałowca
1 łyżeczka cząbru
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka delikatu czerwonego do mięs
1 łyżeczka Vegety ziołowej lub ziół prowansalskich albo włoskich
1/2 łyżeczki świezo mielonego pieprzu - lub "młotkowany" Kamisa
1 duża cebula

Karkówkę oczywiście umyć i osuszyć. Pokroić na kotlety ok. 1 cm (nie wolno rozbijać!!).
Wszystkie pozostałe składnik dokładnie ze sobą połączyć, jałowiec najlepiej rozgnieść w moździerzu, czosnek rozgnieść, cebule pokroić w plasterki. Tak przygotowanym sosem smarować dokładnie każdy kawałek karkówki, poprzekładać cebulą i odstawić na co najmniej 1 godz. do lodówki.
Teraz rozpalić grilla i ostrożnie smażyć na niezbyt ostrym ogniu, przewracając kilkakrotnie każdy kawałek, bo miód lubi się przypalić, ale doświadczony "grillowacz" poradzi sobie z tym doskonale.
Podawać np. z ziemniakami w skórkach, ugotowanymi z dodatkiem rozmarynu i z sałatką grecką... Zimne piwko, dobre towarzystwo... I żyć nie umierać!!

 

 

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.