Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Wołowina w sosie grzybowym (gotowana)

  • 0,50 kg (ok. 100 - 150 g na osobę) dobrej wołowiny 
  • 25 dag grzybów mrożonych lub pieczarek czy grzybów suszonych
  • 1 kostka bulionowa grzybowa (można zrezygnować)
  • 2 cebulki dymki z zielonym
  • ½ łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 0,25 szkl chudego mleka lub jogurtu naturalnego
  • Sól, pieprz, sok z cytryny


Mięso skropić sokiem z cytryny, posolić, popieprzyć, odstawić na ½ godziny.
Do teflonowego naczynia wlać ok. szklankę wody, dodać bulion grzybowy – zagotować. Do wrzącego wywaru włożyć mięso. Gotować pod przykryciem na wolnym ogniu, do tego dodać pokrojoną cebulkę.
Gotować do miękkości. Mniej więcej w połowie gotowania dodać grzyby mrożone lub pokrojone w większe kawałki pieczarki, jeśli używamy grzybów suszonych, należy je wcześniej namoczyć, pokroić a wodę wykorzystać do gotowania wołowiny. Kiedy mięso będzie miękkie wyjąć z rondla, doprawić sos wg. uznania i zagęścić mąką z mlekiem lub jogurtem. 

Podaję to z kaszą pęczak i surówką z buraczkó .... mniam!

Komentarze

Brak wpisów.
Wpisz kod
* Pola obowiązkowe