Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Placuszki z dyni

Dynia hokkaido lub ok. 50 dag innej dyni

1 jogurt naturalny

1 łyżeczka cynamonu

1 szklanka mąki

2 łyżeczki proszku pieczenia

Konfitura wiśniowa lub inna

Śmietana 30%

 

Dynię umyć i pokroić na małe kawałki lub zetrzeć na tarce, następnie zblendować, dyni hokkaido można nie obierać ze skórki. Do tej masy dodać jogurt, mąkę i 1 łyżeczkę cynamonu. Dobrze wyrobić, ciasto jest dosyć gęste, takie że można formować placuszki w rękach. Takie placuszki smażymy na oliwie, na złoty kolor z obu stron, podajemy z łyżeczką konfitury wiśniowej i łyżeczka bitej śmietany (bez dodatkowego cukru!). Można je podać też z orzechami i syropem klonowym lub inną dowolną słodkością. Placuszki naprawdę zaskakują smakiem, są doskonałe i dietetyczne, no może prócz tej konfitury i śmietany !

 

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
  • Ewa Piątek (niedziela, 09. październik 2016 18:16)

    Bommba!!! Brak słów poprostu! A proste tak że robił je mój 7letni syn😁 pycha!!;