Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Ryby i owoce morze to u nas to co Tygryski lubią najbardziej. Niestety ze świeżych ryb u nas można dostać tylko pstrąga i karpia, ewentualnie biedronkowego łososia, ale kombinujemy. Moja druga połowa jest zapalonym wędkarzem co prawda, ale wiecie jak to jest - szewc bez butów chodzi.

Przepisy, które zamieściałam są naprawdę sprawdzone i godne polecenia.