Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Nie lubię piec ciast ... choć miałam w swoim życiu taki epizod, kiedy robiłam to "zarobkowo" :-) Jednak nadal czasem zdarzy mi się jakieś popełnić i w związku z tym mam kilka swoich żelaznych przepisów i tutaj własnie podzielę sie nimi.