Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Colesław

Jedna z naszych uklubionych surówek obiadowych, pasuje właściwie do wszystkiego :-) Nie wiem czy jest to oryginalny przepis, bo to wersja po mojemu.

 

 1/2 główki niedużej białej kapusty

1-2 marchewki

1-2 jabłak

1 spora cebula

2 łyżki majonezu

2 łyżki jogurtu

sól, pieprz, cukier, ocet winny

 

Kapustę poszatkować bardzo drobno, zasypać płaską łyżką soli i bardzo dobrze wygnieść, można użyć tłuczka do ziemniaków. Kapustę odstawić na co najmniej  godzinę.

Cebulę pokroić w cieniutkie piórka i dodać do kapusty, ponownie wygnieść i jeszcze na chwilkę odstawić. Marchewkę i jabłko zetrzeć na tarce z dużymi oczkami, dodać do kapusty, wymieszać. Do tego dodać sos z majonezu, jogurtu, łyżki cukru i łyżki octu winnego, doprawić pieprzem wg. uznania. Wszystko bardzo dobrze wymieszać i smacznego!!

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.