Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Lekka obiadowa sałatka gyros

 

Porcja dla 3-4 osób

2 piersi z kurczaka
9 liści sałaty lub mieszanka sałat
1/2 papryki
1 czerwona cebula
3 małe pomidory lub 2 większe
kilkanaście oliwek
2 ogórki konserwowe
3 rzodkiewki
kiełki fasoli mung
oliwa
przyprawa gyros
Sos:
1 łyżka majonezu
3-4 łyżki dowolnego naturalnego serka homo
2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sos teryaki lub zwykły sojowy, ocet winny lub balsamiczny, tabasco, szczypta soli

Pierś z kurczaka kroimy w paseczki, przyprawiamy gyrosem, polewamy oliwą - odstawiamy do lodówki na kilka minut chociaż, następnie smażymy już bez dodatkowego tłuszczu.
W tak zwanym międzyczasie, na trzech talerzach szykujemy: porwaną sałatę, paprykę pokrojoną w paseczki, cebulę czerwone w cieniutkie talarki, ogórka konserwowego w słupeczki, rzodkiewkę w plasterki, na to wykładamy część sosu zrobionego z : majonezu, serka i koncentratu z dodatkiem podanych wyżej przypraw (trzeba próbować przy mieszaniu składników, my lubimy ostry) (można lekko dosolić), na to układamy usmażonego gorącego kurczaka, na kurczaka pomidory, reszta cebuli, po kilka oliwek i reszta sosu, a na to kiełki . Można podać z grzankami.



Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.