Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

 

Zrobiła mi sie pyszna sałatka ! Pozwolę sobie nazwać ja swoim imieniem, bo zrobiła mi się na imieniny w ubiegłym roku.

Sałatka ANNA

- małe kulki mozzarelli ok. 3 opakowań (takich z Lidla)
- ok. 25 dag pomidorów koktajlowych
- oliwki zielone nadziewane papryczką
- mała cukinia
- świeże zioła: bazylia, oregano i zielona cebula
- oliwa
- ocet balsamiczny
- sól, pieprz

Cukinie umyć i pokroić w cienkie plastry, max. 0,5 cm. Lekko je posolić z jednej strony i opiekać na suchej patelni - ostrożnie, bo się szybko przypala! Zwłaszcza jak się w międzyczasie gada i gada z kimś... Pomidory pokroić w ćwiartki. Mozzarelle i oliwki - odsączyć z zalewy, zioła posiekać - dodać do tego sos: 1/3 szklanki oliwy, ok.3 łyżek octu balsamico, sól i pieprz - wszystko razem wymieszać delikatnie i schłodzić w lodówce.
Doskonały dodatek do grilla...


Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.