Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Jakiś czas temu kupiłam sobie mini wędzareczkę turystyczną
Pierwsze na próbę poszły pstrągi, były takie sobie... a dzisiaj wymyśliliśmy "Cycki wędzone błyskawiczne"
Kupiliśmy do niej trociny-wióry drewna olchowego (także kupione na all). Cały koszt sprzętu i materiału do wędzenia to 150 zł (w tym denaturat) . Denaturat jest potrzebny do tych palniczków, ale śmiało można wykorzystać też butlę turystyczną na gaz, grilla, tradycyjne ognisko, ale także kuchenkę w domu, tylko trzeba mieć dobry wyciąg.
Najpierw podam przepis na te cycki.
2 podwójne piersi, każda ok. 0,50 kg
1 l wody, przegotowanej
60 gram peklosoli lub soli
1,5 - 2 łyżeczki wegety
kilkanaście ziaren ziela angielskiego,
kilka ziaren goździków, kilka ziaren jałowca
5 liści laurowych
1 łyżeczka majeranku,
3-4 ząbki czosnku w łupinach.
W 1,5 szkalnki wody zagotwać przyprawy, dodać do pozostałej wody (zimnej) dodać do tego peklosów i dokładnie wymieszać. Oczyszczone piersi zalać tą zalewą i odstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.

Następnie bardzo dokładnie osuszyć piersi. Piersi układamy na kratce z wędzarni. 

Do pojemnika nasypujemy trociny tak, żeby dno było bardzo dobrze zakryte (max 2 cm grubo), na to układamy tacke na skapujący tłuszcz i dopiero kratkę z mięsem.

Całość nakrywamy szczelnie pokrywą i idziemy pić piwo lub inne trunki spełniające role aperitifu. 
Cały proces wędzenia-pieczenia trwa max 20-30 minut w przypadku takich piersi.
Po wyjęciu wyglądają tak jak na zdjęciu nr 2.

W domu i okolicy wędzeniem śmierdzi przez 2 godziny jeszcze co najmniej, ale warto!! Pierś jest uwędzona bardzo mocno i uparowana jednocześnie, chudziuteńka wędlina do chleba i nie tylko, rarytas !!

 

Jeżeli pierś jest duża, podany czas wędzenia jest za krótki. W takim przypadku zaparzam jeszcze tę pierś ok. 30 minut.

Do wędzenia można  wykorzystać stary garnek ze szczelną pokrywą i siatkę do parowania warzyw. Na dno garnka kładziemy warstwę wiórów do wędzenia, na to siatkę do parowania- powinna być umieszczona chociaż ze 3-4 cm nad wiórami, i na siatkę mięso. Dalej postępujemy podobnie jak w przypadku wędzarki.

 

 

wędzarnia turystyczna
Cycki przygotowane do wędzenia (zdj.nr 1)
... 20 minut później (zdj.nr 2)

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
  • Baba czyli Anka (wtorek, 01. marzec 2016 09:50)

    Pani Nikito (piękne imię!!), ta siatka służy do ściśnięcia mięsa przy wędzeniu, można to pominąć.
    Wędziłam w tym także biały ser i pstrąga, ale po czasie stwierdzam, że ten aromat wędzenia jest zbyt intensywny. Można by poeksperymentować z mniejszą ilością wiórów. Ale ogólnie to fajna
    sprawa.
    Pozdrawiam :)

  • Nikita Frączyńska (poniedziałek, 29. luty 2016 19:24)

    Właśnie nabyłam wędzarkę podobną do prezentowanej u Pani... Przede mną pierwsza próba, w związku z czym proszę o informację, czemu służy ta górna siatka???????

  • Baba czyli Anka (wtorek, 18. marzec 2014 08:44)

    Oczywiście, że pierś wędzona :)

  • Grażyna Pasierb (poniedziałek, 17. marzec 2014 19:51)

    pierś wedzona