Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Barszcz czerwony

fot. z sieci

Barszcz czerwony to podstawa na wigilijnym stole, ale nie tylko, bo to bardzo smaczna zupa do podania z uszkami, jajkiem na twardo, fasolką białą lub z grzankami.

Tradycyjna wersja wigilijna musi być na wywarze warzywnym z dodatkiem grzybów suszonych. Poznałam niedawno "tajemnicę" najlepszego przepisu na najlepszy barszczyk bez zakwasu buraczanego.

 

 

 

 

 

 

 

 

1 kg buraków

2 l bulionu warzywnego z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego

sól, pieprz, cukier - do smaku

grzyby suszone 

czosnek

ocet 

ocet balsamiczny

majeranek

 

Buraki obrać, pokroić jak najdrobniej lub zetrzeć na tarce z dużymi oczkami, dodać do nich 2-3 łyżki octu, 1/2 łyżki soli, 1/2 łyżeczki cukru i odstawić to na co najmniej 4 godziny, a najlepiej na całą noc, im dłużej tym lepiej, bo buraki oddadzą więcej soku. 

Bulion doprowadzić do wrzenia, dodać liść, ziele, grzyby i gotować ok. 20 minut. Dodać buraki razem z powstałym sokiem, doprowazić do wrzenia i gotować na małym ogniu jeszcze ok. 20-30 minut. Dodać majeranek, rozgnieciony czosnek (wg. upodobań) doprawić jeszcze do smaku octem basamicznym lub zwykłym i smacznego... Barszcz jest najlepszy jeśli ugotujemy go dzień wcześniej, bo wtedy buraki oddadzą cały swój kolor i smak, a ten sposób przyrządzenia gwarantuje piękny, intensywny kolor, nawet w przypadku ponownego zagotowania się barszczyku.

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.