Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Zalewajka

Był już żurek, teraz czas na zalewajkę.

Podejrzewam, że wszyscy, a na pewno 80% populacj naszej polskiej, zna fragment z filmu "Jak rozpętałem II wojnę światową", kiedy Dolas został kucharzem i obiecywałam legionistom... zalewajkę ...
Z definicji wg. Wikipedii  - bo ma takową - " to tradycyjna zupa wiejska, zawierająca ugotowane, pokrojone w kostkę ziemniaki zalane (stąd właśnie nazwa) przygotowanym osobno czystym żurem z zakwasu chlebowego. Wywodzi się z centralnej Polski, a pierwsze wzmianki pochodzą z XIX wieku z Łodzi i Radomska. Oczywiście z czasem rozprzestrzeniła się na całą Polske i powstały jej regionalne i rodzinne wersje."
U mnie gotuje się taką:
Składniki na zalewajkę:
Ziemniaki
żur "własnoręcznie" kiszony (przepis na kiszenie podawałam przy "Żurku") lub zwyczajnie "śląski" np.
grzyby suszone lub mrożone leśne, mogą być też pieczarki.
Ziemniaki ( jakieś 3 szt na osobę) obieram, kroję w kostkę, zalewam wodą tak żeby były przykryte ok.3 cm. Wrzucam do tego liść laurowy i ziele angielskie, grzyby, sól do smaku - gotuję do miękkości. Następnie dodaję żur wg. uznania - trzeba próbować. Wrzucam rozgnieciony ręką czosnek (1-2 ząbki), odrobinę majeranku. To gotuje jeszcze kilka minut, wyłączam i dodaję śmietanę, najlepiej słodką kremówkę - ok. 200 ml. I w zasadzie gotowe !
W wersji "na bogato" można ziemniaki gotować na kości ze schabu np. albo na koniec dodać obsmażoną kiełbaskę.

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
Brak wpisów.