Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

Boczniakowe szaleństwo

Pewnego dnia w żadnym sklepie w okolicy nie mogłam kupić boczniaków! Szok! A to nasze ulubione grzyby i cóż począć z takim problemem? Oczywiście zakupić boczniaki zaszczepione na słomianym balocie do samodzielnej hodowli! Za niewielkie pieniądze po 2 tygodniach mam pierwszy zbiór. 2 kilogramy pięknych, jędrnych i zdrowych grzybów. Oprócz walorów smakowych boczniak posiada duże wartości odżywcze i lecznicze.

Boczniaki dostarczają łatwo przyswajalne białko, kwas foliowy, aminokwasy, witaminy z grupy B oraz sole mineralne. Wykryto w nich także obecność substancji działającej przeciwnowotworowo i obniżającej poziom cholesterolu we krwi.

W tradycyjnej medycynie chińskiej i japońskiej boczniaki są stosowane jako środek przedłużający życie. Wykorzystywano je do wzmacniania ścian naczyń, zmniejszenia ciśnienia w gałkach ocznych, do leczenia objawów przemęczenia mięśni, ścięgien i stawów. Japońscy naukowcy wykazali, że ekstrakt z boczniaka zawierajacy aktywna substancję – pleuran może powodować zmniejszanie guzów nowotworowych. Używany jest również jako suplement diety w chorobach cywilizacyjnych m.in. przy cukrzycy.

Tyle "mądrzenia" się o ich wartościach, czas brać się do pracy. Pierwszy zbiór zpstał przerobiony na pyszny makaron z sosem boczniakowo-porowym i kilka słoiczków marynowanych grzybków.

W planach jeszcze wiele pomysłów, ale opiszę je po następnym zbiorze.

Makaron z boczniakami i porami

Boczniaki marynowane

Krupnik z boczniakami i kaszą gryczaną

Zupa z boczniaków a'la flaczki

Komentarze

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe
  • Baba czyli Anka (środa, 19. sierpień 2015 11:05)

    Boczniak naprawdę jest bardzo ciekawym materiałem w kuchni. Czekam na nowy "rzut" i będę testować sałatki różne. A ten marynowany wyszedł genialnie, smakuje niemal jak rydze marynowane :)

  • anna (piątek, 14. sierpień 2015 10:27)

    O, brzmi smakowicie. Lubię boczniaka, ale robiłam do tej pory w jajku i bułce. :)