Przychodzi baba ...
Przychodzi baba ...

Baba jak to baba - musi się wygadać, a że łatwiej mi pisać niż mówić, postanowiłam dzielić się z Wami, którzy zechcecie mnie odwiedzać, tym co mi po głowie chodzi tutaj właśnie. Tak więc będzie o babie, która się nie ma w co ubrać, o takiej która lubi gotować, o sierściuchach w domu, o wesołym i smutnym ... jak to w życiu bywa. Mam nadzieję, że będę miała z kim dzielić te wszystkie plotki i ploteczki, smuteczki i inne takie.

Poleć tę stronę na:

Ładowanie

O mnie

Hej... jestem Anka.

Mam już trochę lat, dorosłą latorośl, super faceta, psa z adhd i starą zwariowaną kocicę. Poza tym mam też nadwagę, chociaż w zasadzie można by przyjąć, że po prostu jestem za niska do swojej wagi. I chyba przy tej wersji zostanę, chociaż jest to temat rzeka i będzie na mojej stronie obecny często i pod różnymi postaciami, bo gdybym chciała policzyć ile kilogramów zrzuciłam i ile nabrałam z powrotem, to pewnie wyszłoby z tego parę niezłych babek.

Co lubię? To co zwyczajne baby... kocham mój dom, rozpieszczanie gotowaniem, grzebanie w ziemi. A wieczorem dobra książka, film i muzyka, albo wieczór z lampką wina na tarasie w towarzystwie małża i świetlików.

Po co tu jestem? Hmmmm ... bo mam potrzebę wygadania się czasem, a lepiej mi się pisze niż mówi, chociaż są tacy co twierdzą, że pyskata jestem jak mało kto...oj tam oj tam.